Jak wygląda onboarding handlowca mobilnego?
Nowa praca zawsze funduje nam podobny zestaw emocji. Najpierw wielka ekscytacja, a zaraz po niej szybkie otrzeźwienie i pytanie: „Okej… ale co teraz?”. Nowe twarze, setki procesów, specyfika branży i ten moment, w którym próbujesz zapamiętać imiona dziesięciu osób naraz, zachowując przy tym absolutny spokój.
Właśnie dlatego onboarding handlowców mobilnych w Air-Com zaczyna się znacznie wcześniej niż pierwsze logowanie w systemie. I całe szczęście, bo trudno o spokój, kiedy w poniedziałek rano dostajesz tylko hasło do laptopa i legendarne: „To rozgość się i powodzenia!”.
Przygotowania, czyli żebyś mógł spać spokojnie
Wszystko rusza już w momencie podpisania listu intencyjnego. To dla nas sygnał, że możemy startować. Zanim w ogóle staniesz w progu naszej siedziby, my już przygotowujemy sprzęt, ogarniamy formalności i planujemy Twój pierwszy tydzień tak, żebyś od progu czuł, że ktoś na Ciebie czeka.
W międzyczasie dostajesz od nas firmowego StartBook’a, czyli krótki przewodnik po tym, co Cię czeka na początku. Bo sama zmiana pracy bywa stresująca, więc po co dokładać do tego niepewność pod tytułem „zobaczymy w poniedziałek”?
Zanim ruszysz w teren, poznasz mechanizm działania firmy
Pierwszy tydzień spędzasz w naszej siedzibie w Długołęce. Uprzedzamy: jest intensywnie. Dużo ludzi, dużo rozmów i prawdopodobnie całkiem spora dawka wiedzy technicznej już na samym starcie.
Zamiast wysyłać Cię w podróż po firmie metodą „szukaj i pytaj”, po prostu wszystko dla Ciebie planujemy. Poznasz ludzi z Serwisu, Magazynu, Logistyki, Marketingu czy E-commerce. Dlaczego? Bo handlowiec w Air-Com to nie samotny wilk. Za każdą ofertą stoi cały łańcuch wsparcia. Dobrze wiedzieć, do kogo zadzwonić, kiedy „coś się wysypie”.
I bez stresu, bo doskonale wiemy, że po trzech dniach intensywnych spotkań imiona, działy i twarze mogą zacząć Ci się zlewać w jedno. To zupełnie normalne. Dlatego na koniec tej części dostaniesz od nas „ściągę” ze wszystkimi najważniejszymi informacjami.
Po tych 3-dniowej części zapoznawczej przechodzimy do konkretów: systemy, procesy, organizacja dnia. Ale nie rzucamy Ci instrukcji na stół. Działamy na zasadzie: „chodź, pokażę Ci, jak my to robimy”.

Teoria kontra „boje” w terenie
Prawdziwa zabawa zaczyna się wtedy, gdy wracasz do swojego regionu. Przez kolejne tygodnie pracujesz ramię w ramię ze swoim przełożonym. Wspólne wyjazdy i spotkania u klientów to najlepsza szkoła naszej sprzedaży technicznej oraz procesów w praktyce. To wtedy zobaczysz, jak teoria ma się do rzeczywistości i zadasz te wszystkie pytania, które przychodzą do głowy dopiero „w boju”. A pytań ma być dużo. Serio.
Przystanek Sosnowiec i szczera rozmowa
Po około trzech miesiącach widzimy się w Sosnowcu. Spędzisz wtedy cały dzień z naszym Dyrektorem Handlowym, co jest świetną okazją, żeby na spokojnie pogadać o tym, jak Ci się pracuje „w terenie”.
W planie jest też „Kawa z HR-em” w wersji zdalnej. Nazwa nie jest przypadkowa, bo zależy nam na szczerej rozmowie przy dobrej kawie, a nie na sztywnym raporcie. Interesuje nas Twoja perspektywa: co było najtrudniejsze, co Cię pozytywnie zdziwiło, a co w naszym wdrożeniu moglibyśmy jeszcze poprawić. Po prostu chcemy wiedzieć, jak się u nas czujesz, bo nikt nie oceni naszych procesów lepiej niż ktoś, kto właśnie przez nie przeszedł.
Słowem podsumowania
Branża techniczna na początku może wyglądać na skomplikowaną. Produkty, parametry, tysiące pozycji w katalogu… wiemy, jak to jest. Dlatego nie oczekujemy, że po tygodniu będziesz wiedzieć wszystko. Dajemy Ci czas, narzędzia i wsparcie ludzi, którzy pomogą Ci przejść przez start bez poczucia, że musisz wszystko ogarnąć w pojedynkę.
W Air-Com po prostu każdy tak zaczyna.


